08 września 2010, autor: pww, źródło: materiały prasowe
Fot. materiały prasowe
Robert Bluszcz z Leszczyn pasjonuje się hodowlą dyń. Jego największe okazy ważą nawet 300 kg. Jedna z nich będzie promować gminę na wystawie w Katowicach.
Fot. materiały prasowe
ZOBACZ PODOBNE
Czerwionka-Leszczyny: wandale nie dają za wygraną Jak już wspominaliśmy, nowe place zabaw, które powstały na terenie gminy cieszą się powodzeniem nie tylko u dzieci. Upodobali je sobie też lokalni chuligani. Czy na wandali nie ma rady? 2012-01-15
W Czerwionce-Leszczynach wręczono Karolinki Maria Grzegorzyca, Formacja Taneczna ZYGZAK, Zespół Śpiewaczy Karolinki, OSP Szczejkowice i OSP Przegędza – te osoby i instytucje otrzymały statuetkę „Karolinka” za 2010 rok.2012-01-02
Czerwionkę-Leszczyny oświetlą hybrydowe lampy Do końca sierpnia 2012 r. na terenie gminy Czerwionka-Leszczyny stanie ponad sto innowacyjnych lamp zasilanych energią słońca i wiatru.2011-12-15
Robert Bluszcz od najmłodszych lat zajmował się szkółkami drzew, a dzięki dziadkowi – leśnikowi stał się prawdziwym pasjonatem przyrody. Rok temu postanowił zasadzić dynie, które wyrosły na prawdziwe giganty.
W tym roku dzięki troskliwej pielęgnacji udało mu się powtórzyć sukces. Jego największe okazy ważą nawet 300 kg. - Sukces zapewniła mi specjalna grzybnia sprowadzona ze Stanów Zjednoczonych, szczepienia, ekologiczne nawozy i woda źródlana, którą dziennie podlewam swoje dynie – mówi. - Nie należy zapominać również o tym, że dynie potrzebują wiele troski. Trzeba do nich dziennie przemawiać – mówi hodowca.
Ciekawe jest także to, że dynie pana Roberta mają swoje imiona. Pierwsza, która wyrosła w ubiegłym roku to Aniela. Teraz jest też Celinka, Lucynka, Dorotka oraz najcięższa i najbardziej okazała – Baśka.
Swoimi dyniami chce udekorować ołtarze dożynkowe. Z innych planuje zrobić nietypowego „bałwana” na Halloween, a resztę przekazać do zoo jako pożywienie dla zwierząt. Jedna z dyń – Andżela trafi na wystawę promującą gminę w Katowicach.