Rybnickie uczelnie prowadzą drugi nabór dając tym samym okazję tym, którym nie udało się dostać na wymarzony kierunek, a którzy nie chcą tracić roku nauki.
ZOBACZ PODOBNE
Oto chluba rybnickich uczelni Piętnastu studentów – każdy z innego kierunku, każdy z najwyższą średnią. To oni zostali laureatami Interdyscyplinarnego Konkursu Indeksów, organizowanego przez samorządy studenckie trzech rybnickich uczelni.2012-04-21
Rybniczan odwiedzą studenci z Danii Odległość między Danią a Rybnikiem już w przyszłym tygodniu znacznie się zmniejszy. Niemożliwe, ale prawdziwe, gdyż reprezentanci University College of Northern Denmark odwiedzą rybnickich licealistów i studentów.2012-04-16
Drugi nabór ogłosiły zarówno rybnickie filie Uniwersytetu Śląskiego, jak i Politechniki Śląskiej.
Kierunki studiów dziennych objęte drugim naborem na Uniwersytecie Śląskim to: Filologia polska (34 miejsca), filozofia (55 miejsc), historia (3 miejsca), oraz socjologia (11 miejsc).
Na Politechnice Śląskiej wolne są wciąż miejsca na kierunkach: budownictwo (16 miejsc), elektrotechnika (57 miejsc), inżynieria środowiska (42 miejsca), zarządzanie (2 miejsca), a także zarządzanie i inżynieria produkcji (9 miejsc).
Do 10 września trwa również rekrutacja zwykła na rybnickim oddziale Akademii Ekonomicznej. Odbywa się ona na kierunkach: ekonomia, gospodarka przestrzenna, gospodarka i zarządzanie publiczne, finanse i rachunkowość, finanse i zarządzanie w ochronie zdrowia, oraz informatyka i ekonometria.
Przecież to jest chore!!! Biorą tych ludzi tyle ile mają miejsc. A jak miejsc będzie załóżmy 10 tys a tylko 100 będzie się nadawało to resztę te 9900 debili też wezmą? Co za chory kraj.
2010-08-06 22:31:47 ~qwerty
a dziwisz sie, ze ludzie nie chca studiowac w Rybniku? Skoro obecna wladza skupia sie na sciaganiu do Rybnika tylko marketow i galerii? Oczywiscie nie sa zobowiazani do sciagania jakichkolwiek firm tworzacych miejsca pracy, ale UM (i sam Fudali) oglasza wielkie sukcesy, tworzenie miejsc pracy, ale te miejsca pracy nie sa dla absolwentow uczelni z naszego kampusu. Coz za sens skonczenia studiow w Rybniku i szukania pracy np. we Wroclawiu? Zaden. Na starcie zawsze przegrywasz z absolwentami uczelni we Wroclawiu, bo one maja renome.
2010-08-06 22:46:39 ~tropiciel_debili
qwerty, a jak miasto powinno sciagac do siebie takich inwestorow o jakich piszesz? Masz jakies pomysly bo mi sie wydaje ze nie jest to takie proste
2010-08-06 23:33:51 ~charlie01
qwerty Ty nie rozumiesz o co mi chodziło w komentarzu. Chodzi o sam system. Po cholerę te dodatkowe miejsca? Nie nadaje się więcej osób to nie przyjmuję a nie teraz na chama będę wciskał "najlepszych z najgorszych"
2010-08-07 00:47:03 ~krokoss
w markiecie nie dostaniesz pracy, tylko zlecenie, albo umówisz się z firmą trututu2 z siedzibą w warszawie na jakieś DZIEŁO :) i nie widzę w tworzeniu wolnych miejsc nic chorego, dlaczego wykładowcy mają nie mieć na chlebiczek?
2010-08-07 10:35:29 ~bogusz_o_man
@charlie01: Ten drugi nabór to jest na przykład szansa dla tych, którzy nie dostali się do Katowic. Tam na Socjolgoię zgłosiło się dwa razy więcej chętnych, niż było miejsc, a pod kreską znaleźli się ludzie, którzy mieli w klasyfikacji 282 punkty. W Rybniku z takim wynikiem byliby w pierwszej dwudziestce zakwalifikowanych. Tak więc nie jest wcale powiedziane, że na te dodatkowe miejsca przyjdą gorsi studenci, niż na te zajęte w pierwszej kwalifikacji.
2010-08-07 13:08:36 ~charlie01
No właśnie dlatego mówię, że system edukacji jest chory, bo jak się nie dostaniesz do szkoły X to możesz przyjść do szkoły Y. Sami sobie tworzymy bezrobotnych. Nadal uważam, że studia w tym kraju to fikcja i granda. Ktoś sobie robi jakieś przysłowiowe jaja za publiczne pieniądze. Dostanie się na studia jest prostsze niż ugotowanie wody na herbatę bo tą jeszcze ktoś może przypalić. Nie dostać się na studia jest czymś niemożliwym. Wystarczy skorzystać z instrukcji obsługi. Ta jest bardzo prosta. Podstawówka, gimnazjum, liceum, uczelnia "wyższa". Bazujemy w swoim rozwoju na ćwierćinteligentach. Najbardziej mnie śmieszy jak mi mówią, że polska młodzież jest wybitna, wygrywają międzynarodowe konkursy etc. Tylko, że my może mamy kilkuset geniuszy, ale setki tysięcy zupełnie przeciętnych fachowców w różnych dziedzinach. Inni maja kilku geniuszy, ale świetnie wykwalifikowaną kadrę, która ma możliwość rozwoju dlatego, że jest ich stosunkowo niewielu, bo niewielu dostaję szansę na naukę na uczelniach wyższych, tylko najlepsze jednostki. Moim zdaniem patrząc na to jakich mamy studentów z całą świadomością mogę stwierdzić, że w Polsce wystarczyłoby kilka uczelni wyższych oddających co roku nie więcej jak od 3 do 5 tys fachowców w różnych dziedzinach. Teraz jest to kilkakrotnie więcej więc nie należy się dziwić, że oni potem pracy znaleźć nie potrafią. Postawmy w końcu na jakość nie na ilość bo sami sobie robimy krzywdę.
2010-08-07 17:06:28 ~nti
Uważasz, że tylko 100 osób może się nadawać do studiowania? Studiowanie to nauka. Każdy się nadaje, kto tylko ma ochotę i czas (obecnie przede wszystkim pieniądze). Wydaje ci się Charli01, żeś geniusz, inny niż inni zwykli ludzie? lol
2010-08-07 17:22:04 ~WENUS
Rzeczywiście dzisiaj wiele kierunków studiów wyższych zeszło na psy. Nawet doktorat można dość łatwo zrobić mając, jak to ujął mój przedmówca, czas i kasę. Dodatkowo jak jest się atrakcyjną kobietą pomiędzy 30 a 40 rokiem życia to też ułatwia to naukę, bo są pracownicy naukowi, którzy mają dużą potrzebę ciupciania za darmo. Pożytek dla kraju z takich doktorów żaden, ale za to mogą w towarzystwie błyszczeć jak perły między wieprzami. Ale wracając do rzeczy, mam propozycję dla naszego genialnego technika mechanika, by wykorzystał to, że trwa nabór na uczelnie i złożył tam swoje papiery. Jak ładnie by zabrzmiało mgr lub mgr inż. Adam Fudali.
2010-08-07 19:15:32 ~tropiciel_debili
qwerty no dalej, powiedz w jaki sposob miasto ma przyciagac tych lepszych inwestorow zeby ludzie po studiach nie musieli wyjezdzac za praca do innych miast.
2010-08-07 22:07:22 ~Arteks
@qwerty - napisałeś kiedyś, że ty studiowałeś poza Rybnikiem. Pytanie do Ciebie za 100 punktów. Skoro wysnułeś teorię, że miejsce studiowania jest powiązane z miejscem zatrudnienia, dlaczego wróciłeś do Rybnika? Czy możesz mi też odpowiedzieć na pytanie czy ty pracujesz obecnie czy też jesteś bez pracy? Jeśli to drugie to nie pytam o nic więcej. Jeśli to pierwsze to powiedz mi czy na znalezienie pracy miał wpływ twój życiowy wybór czy też władze miasta lub państwa? Kolejny problem w twojej wypowiedzi zauważam na styku tego: twierdzisz że w Rybniku nie powstają żadne nowe miejsca pracy (co jest dyskusyjne bo ja spotykam co raz więcej nowych firm). Czy mógłbyś łaskawie odpowiedzieć miłośnikom twoich wypocin czy absolwenci takich kierunków jak socjologia, filozofia, ekonomia, zarządzanie w ochronie zdrowia znaleźliby pracę w nowych fabrykach? Obawiam się, że nawet pracownicy księgowi nie bardzo skoro zazwyczaj cała księgowość jakiejś firmy jest robiona w jej centrali w W-wie ;) To przykład na twoje manipulacje. Spytaj się czy humaniści z rybnickiej PO chcieliby pracować w fabryce styropianu albo kierownic do aut. W Katowicach jest kilkanaście wyższych renomowanych uczelni, a niestety nie ma to przełożenia na pozostawanie tam absolwentów! Naprawdę przykre jest to, że ślepi wyznawcy rybnickiej PO krytykują wspaniałe obiekty zainstalowane w Rybniku tylko z powodu, że nie lubią ich pomysłodawcy jakim był Fudali... Złośliwi określają takie zachowanie "sraniem do własnego gniazda". ;)
2010-08-08 10:04:40 ~charlie01
nti Przede wszystkim studiowanie to nie nauka! To są dwie różne rzeczy. Jeżeli ktoś kto studiuje musi się uczyć żeby takie studia zaliczyć to to jest dla mnie główny powód do tego że się nie nadaje na studia (czym innym są oczywiście uczelnie politechniczne. Jeszcze w ramach sprostowania ja pisząc miałem na myśli przede wszystkim studia humanistyczne. Politechnika to zupełnie inny temat). Każdy ma prawo się uczyć, ale niech to robi w domu a nie za publiczne pieniądze, bo jedyne co potrafi to nauczyć się czegoś na pamięć a to jakby nie było jest jedyną przepustką na studia. Zero myślenia, po prostu wykuć na pamięć i taki z niego geniusz. Potrzebujemy ludzi myślących samodzielnie. Co z tego, że człowiek studiujący np. politologię potrafi zacytować np. fragment "Państwa" Platona jak nie ma pojęcia o czym ten fragment jest, a po jego przeczytaniu mówi, że Platon to prawicowiec, co z tego, że będzie potrafił zacytować fragment ustawy o samorządzie terytorialnym jak nawet nie wie ilu radnych jest w jego mieście. Potrzeba nam ludzi inteligentnych, błyskotliwych a nie robotów cytujących co się nauczyli na pamięć. W każdej dziedzinie humanistyki potrzeba nam ludzi inteligentnych w politologi, historii, socjologii, psychologii (znam kilku psychologów, są daremni, co z tego że ukończyli taki kierunek z najlepszymi wynikami jak nie nauczono ich jednego co jest podstawą dla psychologa, UMIEJĘTNOŚCI SŁUCHANIA, nawet bez tego można zostać psychologiem), tych przykładów są dziesiątki.
2010-08-08 10:08:23 ~charlie01
Już nie mam siły znęcać się nad słabością systemu edukacji od najniższego szczebla. To wszystko służy tylko jednemu żeby czasami człowiek nie myślał samodzielnie, tylko jak stado baranów cytowali to co im jedyna słuszna władza rozkaże. Nie ma miejsca dla inteligencji jednostki za to jest go pełno dla myślących jednakowo przydupasów.
2010-08-08 19:53:19 ~nti
Jeżeli tylu z nich się nie nadaje, to jak przechodzą przez egzaminy? Wniosek z tego, że sposób weryfikacji wiedzy i umiejętności jest zły lub nie istnieje na takich kierunkach! Na moim kierunku było 30 osób na pierwszym roku, na drugim już 10. Połowie się nie chciało uczyć, reszta po prostu nie dała sobie rady głównie z matematyką. Ilości miejsc osób podchodzących do kursu na prawo jazdy też się nie ogranicza, ale nie każdy jest się w stanie do egzaminu przygotować i go potem zdać. Nikt się też nie martwi ilu kierowców potem będzie bezrobotnych, bo wzrasta liczba konkurentów z kategorią C+E i D.
Faktem jest, że studia powinny być płatne, finansowane z udzielanego studentowi kredytu spłacanego po zatrudnieniu. Mamy wolny rynek - bezpłatne studia są tym co w państwie liberalnym nie powinno istnieć. To relikt poprzedniego systemu.
2010-08-08 22:19:38 ~auralfloat
Widzę, że kierunki techniczne nie cieszą się zbyt dużą popularnością... Hmm... pewnie widać, że nie ma po nich pracy. do charlie01- może studiowałeś za PRL`u i wtedy te twoje studia to było coś... A tak poważnie, to nie jest robienie sobie jaj za publiczne pieniądze. Wcale nie jest łatwo się dostać na studia, nie bredź. Nie mówię oczywiście o prywatnych czy zaocznych państwowych. Dostań się na doktoranckie studia, dostań na podyplomowe. Faktycznie studia (mam na myśli techniczne) nie uczą myślenia, uczą tylko jak dopasować się do normy (podobnie jak tka socjologia). Błędem jest jak zawsze zbyt mało praktyki, obozów itd., za dużo suchej teorii, oderwanej od rzeczywistości. Odnośnie tej twojej licby fachowców - ilu rocznie masz "fachowców" budowlańców o jakiejś tam specjalności albo inzynierów ze znajomością budowy maszyn górniczych, a ilu np. antropologów, etnologów, folklorystów, filologów orientalistów itd.? Wg mnie uczelnie techniczne produkują bezbronnych bezrobotnych. Humanista jakoś jeszcze się obroni... No i artysta...
2010-08-08 23:42:55 ~widmo
Ciekawe co ukończył FUDALA? Zapewne kierunek "JAK ROBIC W CIU.A SZARĄ MASĘ", na Uniwersytecie pt."G.WNO WAM DO TEGO". Sądzę, że takie szkółki tylko ELITARNYCH PIERNIKÓW rekrutują, takich jak NASZ SUPER MÓZG!
2010-08-09 08:20:29 ~charlie01
Ja mówię o magistrach i licencjatach a wy mi tutaj z doktoratami wyjeżdżacie. Nie wiem czy wiecie, ale żeby mieć wyższe wykształcenie wystarczy studiować 3 lata, przepraszam uczyć się 3 lata. I jest łatwo dostać się na studia, wystarczy jedna umiejętność, umiejętność zapamiętywania. Jak będziesz się dobrze uczył to na studia się dostaniesz. Nie ważne czy kapujesz o co w tym wszystkim chodzi ważne żebyś to w odpowiednim momencie zacytował. nti oczywiście i ja ciągle o tym mówię, sposób sprawdzania wiedzy i umiejętności urąga inteligencji nie jednego studenta. Jak ja przyszedłem na egzamin (nie wiem czy dobrze pamiętam nazwę przedmiotu, nauka o państwie to się chyba nazywało) przyszła jedna z przypadkowych osób, które tam nigdy nie powinny się znaleźć oczywiście nie wiedziała nic. Pamiętam jak zacytowała kawałek książki kompletnie nie na temat pytania. Najpierw pani profesor zwróciła jej delikatnie uwagę, że się nie nadaje na studia po czym wstawiła jej 3! no przecież jakaś parodia. Potem rozwinę teraz w pracy jestem i nie mogę ;)
2010-08-09 11:58:29 ~Pit
auralfloat: coś Ci się pokręciło :) Kierunki humanistyczne to zbiór hobbystów bujających w obłokach. Bardziej dosadnie: obiboki na garnuszku mamusi. Kraje, które postawiły na wytwarzanie nowoczesnych technologii odniosły sukces. Niech za przykład służy Japonia - kompletnie zdemolowana po II wojnie światowej, czy choćby Izrael - kraj otoczony wrogami i nie posiadający żadnych zasobów naturalnych (w tym ziemi pod uprawę). Znasz jakiś kraj utrzymujący się z "kultury i sztuki"? Oczywiście humaniści są potrzebni, ale na pewno nie w takiej ilości w jakiej są obecnie produkowani. Przy okazji muszę przyznać, że wyjątkowo zgadzam się z tezami wygłaszanymi przez charlie01. System edukacji jest słaby, bo za każdym "studentem" idzie kasa. Uczelniom zwyczajnie opłaca się utrzymywać wysokie stany osobowe. Te wszystkie "świadectwa dojrzałości" czy "dyplomy" są niewiele warte. Choć trudno w to uwierzyć znam osobiście absolwenta technikum elektronicznego i jakichś tam studiów z zakresu górnictwa, który nie bardzo odróżnia rezystor od kondensatora...
2010-08-09 13:40:33 ~qwerty
Arteks - jesli Cie to tak bardzo interesuje, to tak: 1.Skonczylem dobre studia z dobrym wynikiem, 2. Pracuje w firmie, w ktorej wysokosc wynagrodzenia dla dobrego absolwenta dobrych studiow jest taka, jaka kiedys tu podawalem jako standard w przemysle. 3. Na poczatku Kampus mial o wiele wiecej DOBRYCH kierukow. Chocby PolSl AEiI mial automatyke, elektronike i infe. Teraz ostala sie TYLKO infa. Niestety takie sa fakty i im nie dasz rady zaprzeczyc. A te fakty niestety potwierdzaja teorie, ze Kampus w Rybniku mial potencjal, ale go nie wykorzystal. Nie wykorzystal, bo zeby studiowa DOBRE kierunki ludzie wola przeprowadzic sie w miejsca, gdzie od razu po ich skonczeniu znajda prace (lub w wiekszosci przypadkow praca rozpoczyna sie juz na 4-5 roku studiow). W Rybniku takich firm nie ma i jeszcze dlugo nie bedzie. Charlie: Ty nie rozumiesz artykulu. W artykule nie pisza, ze stworzono dodatkowe miejsca. Psize, ze jest drugi nabor. Ten drugi nabor jest na miejsca, ktore nie zostaly wypelnione w pierwszym naborze. Jesli kiedykolwiek przechodziles przez rekrutacje na studia, to temat powinien byc Ci znany.
2010-08-09 21:31:21 ~auralfloat
charlie, jak to studiowanie to nie nauka? Studiowanie to przede wszystkim nauka! Tobie się źle kojarzy nauka, bo z zakuwaniem! Nauka to nie kucie. Mylisz pojęcia. 3 lata studiów nie dają wyższego wykształcenia, tylko zawód - licencjat czy inżynier (3,5 roku). To jest jakby połowa drogi do "sukcesu".
A nie sądzisz, że te właśnie "zacytowanie w odpowiednim momencie" to taka zdolność, której nie posiadają wszyscy? Tzn. trzeba umieć myśleć, żeby wiedzieć kiedy zacytować (bo czasem zacytować trzeba).
Do Pit: nie za każdym studentem idzie kasa, bo co z uczelniami państwowymi, na których trzeba się uczyć, w przeciwieństwie do prywatnych jak mniemam. Myślisz, że te wszystkie technologie to coś? Wydaje ci się, że sama technika "udźwignie" świat? Mylisz się. Skończyłeś może jakieś studia techniczne i anektujesz sobie prawo do "rządzenia" światem i rozumienia go, a po prostu umysły ścisłe idą na łatwiznę. Tak się składa, że studia humanistyczne zawsze zawierają w sobie logikę - matkę wszystkich nauk (nie matematykę, bo ta z filozofią z logiki wyrosła). Co ze studentami, którzy pracują na własne utrzymanie na studiach? Za dużo osobistych emocji w twoim poście i bzdury. PS. zapytaj jakiegoś studenta uczelni technicznej czym wyciągnie zawleczkę segera z górnej goleni amortyzatora? Opdowiedź jest bardzo prosta.
Zamieszczone powyżej wpisy są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.