sobota, 26 maja 2012      Filipa, Pauliny, Marianny
    login :     hasło :
   zarejestruj się    nowe hasło
WIADOMOŚCI    |    KULTURA I ROZRYWKA    |    SPORT I REKREACJA    |    ORGANIZACJE POZARZĄDOWE    |    EDUKACJA    |    BIZNES    |    FOTOGALERIA
Jesteś tu :   Kultura i rozrywka
Przed wysłaniem prosimy uważnie sprawdzić,czy email adresata został podany poprawnie.

Jeśli zawiera błedy (literowki, polskie znaki itp.), wiadomość nie dojdzie ...
Poleć znajomemu
 
Adresat (email):
Nadawca:
Treść wiadomości:
 
 
Wyślij
Debata: co z tą kulturą w Rybniku?
18 stycznia 2010, autor: Wacław Wrana
 
Fot. Dominik Gajda
W urzędzie miasta odbyła chyba pierwsza w historii debata poświęcona kondycji kultury w Rybniku. Momentami atmosfera spotkania była gorąca.
ZOBACZ PODOBNE
Casting do promo clipu o Śląsku
Finalizuje się projekt Ślązak. Jest już muzyka, jest tekst i scenariusz klipu promującego Śląsk i śląskość. Do pełni szczęścia brakuje aktorek. Jeśli jesteś energiczna, otwarta i nie boisz się kamery – przyjdź na casting!  2011-06-23
Szkolenie nt. instytucji kulturalnych
Już tylko do środy trwają zgłoszenia do szkolenia, skierowanego przede wszystkim do dyrektorów i głównych księgowych.  2011-03-19
Nagroda Innowator dla Rybnika i Raciborza
Projekt „Promocja kultury Ziemi Raciborsko-Rybnickiej”, który w czerwcu odbywał się w Rybniku i Raciborzu został dostrzeżony przez organizatorów konkursu Innowator.  2010-10-07
Przyczynkiem do podjęcia dyskusji były negatywne opinie na temat 40. Rybnickich Dni Literatury, które odbywały się w mieście w październiku zeszłego roku. W gremiach kultury pojawiły się nawet głosy, że 40. edycja imprezy powinna być ostatnią.


Dlatego dziennikarze tygodnika „Nowiny” zorganizowali debatę, na którą zostali zaproszeni animatorzy i twórcy kultury, zarówno ci związani z miastem, jak i instytucjami niezależnymi. Głos w dyskusji zabrali również dziennikarze.


Już na samym początku debaty oburzenie zebranych wywołała wypowiedź jednego z organizatorów RDL – dra Zbigniewa Kadłubka. - Nie zamierzam podejmować dyskursu na poziomie mediów – powiedział dr Kadłubek. Dodał, że impreza nie może mieć charakteru masowego, ani takiego kształtu jak kiedyś, gdy „na spotkania z literatami robotników zwożono autobusami”.

 

- Mówi pan nieprawdę, czuję się obrażony pana wypowiedzią – odpowiedział jeden z twórców RDL przed laty – Wojciech Bronowski. - Pomimo szalejącej cenzury do Rybnika udawało się ściągać wielu znakomitych literatów. Na spotkania w szkołach i bibliotekach przychodziły tłumy ludzi z własnej, nieprzymuszonej woli – argumentował Bronowski.

 

W sukurs Wojciechowi Bronowskiemu przyszła dziennikarka – Wiesława Różańska. - Nie zgadzam się, że dziennikarze nie mają prawa dyskutować o kulturze w mieście, bo to my uczestniczymy w większości imprez i mamy na ten temat wiele do powiedzenia. Uważam również, że to pan, jako szef tutejszego uniwersytetu, ponosi odpowiedzialność za to, że studenci nie uczestniczą w spotkaniach z literatami, które odbywają się na kampusie – ripostowała Wiesława Różańska.

 

Wśród pojawiających się w dyskusji głosów, dominował pogląd, że Rybnickie Dni Literatury powinny być kontynuowane, ale dla imprezy trzeba znaleźć nową formułę. Dziennikarze zwracali uwagę, że w przypadku wielu imprez organizowanych w mieście szwankuje promocja i współpraca z mediami.


Ciekawy pomysł zaprezentował muzyk – Adam Drewniok. - Nie ma miejsca w Rybniku, gdzie można kupić efekty twórczości rybnickich artystów. Może warto stworzyć punkt, w którym dostępne będą książki, płyty z muzyką i filmami, czy obrazy tworzone przez rybniczan? - proponował Adam Drewniok.


Na zakończenie debaty prezydent Rybnika – Adam Fudali zapowiedział, że spotkania osób odpowiedzialnych za kulturę w mieście będą odbywać się regularnie.


Oto wybrane głosy z dyskusji:


Adrian Karpeta - dziennikarz „Nowin”: Warto próbować ożywić Rybnickie Dni Literatury wzorując się na innych imprezach literackich. Nie można mówić, że w Rybniku nie ma publiczności, bo widuję rybniczan na imprezach w Krakowie czy Gdyni. Nie potrafimy wykorzystać potencjału, który posiada nasz region. Dlaczego nikt nie zaprosił na zeszłoroczne RDL pochodzącej z Rybnika Aleksandry Klich, która wydała książkę o Kazimierzu Kutzu?


Jadwiga Demczuk – Bronowska – animatorka kultury, Fundacja Elektrowni Rybnik: współcześnie w organizacji Rybnickich Dni Literatury zapomniano o szkołach. Młodzież trzeba wychowywać do odbioru kultury, nie ma nic złego w tym, że organizuje się spotkania z literatami w szkołach i w ten sposób „narzuca się” uczniom obcowanie z literaturą.


Stanisław Wójtowicz - prezes Fundacji Elektrowni Rybnik: Nie zgadzam się, że młodzież nie chce uczestniczyć w kulturze. Trzeba natomiast proponować jej dobre rzeczy i przede wszystkim dotrzeć do młodych z informacją o tym, co się dzieje. Nie bójmy się mówić o pieniądzach, bo są one niezbędne do organizacji dobrej imprezy. Zamiast narzekać, instytucje kultury winny koncentrować się na tym, jak pozyskać środki z zewnętrz.


Krzysztof Jaroch – naczelnik wydziału informacji i promocji UM: Pracujemy nad projektem systemu informacji kulturalnej, który pomoże w lepszej promocji odbywających się w mieście wydarzeń.


Adam Świerczyna – dyrektor Rybnickiego Centrum Kultury: Uczniowie nie garną się do udziału w RDL. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że minister edukacji narodowej wprowadził rozporządzenie, które utrudnia uczestnictwo w kulturze w czasie zajęć lekcyjnych.


Beata Mońka – dziennikarka „Tygodnika Rybnickiego”: Powinniśmy się zastanowić, która z organizowanych w Rybniku imprez powinna być sztandarowa. A może istnieje potrzeba wykreowania nowej imprezy, która będzie miała szansę stać się znana w całej Polsce?


Krzysztof Popek – jazzman: 40 lat Rybnickich Dni Literatury i 25 lat Silesian Jazz Meeting to ogromna wartość, którą musimy szanować. Na tej wartości można budować coś lepszego.


Halina Opoka – dyrektor Powiatowej i Miejskiej Biblioteki Publicznej: Nie zgadzam się, że spotkania z literatami winny mieć masowy charakter. Celowo tego typu spotkania organizujemy w porach wieczornych, aby dostęp do nich mieli ci, którzy naprawdę tego chcą i potrzebują.


Bogdan Wita – menadżer kultury, muzyk: Kultura to produkt jak każdy inny. Dlatego chcąc przyciągnąć publiczność musimy myśleć o naszej imprezie jako o produkcie, który musi być dobrze opakowany i wypromowany.


Cezary Kaczmarczyk – dyrektor Domu Kultury w Boguszowicach: Trochę przeraża mnie to, że w dyskusji o uczestnictwie w kulturze mówimy wiele o imprezach, a nie wspominamy o codziennej, szarej pracy domów kultury. To dzięki tej pracy kształtujemy przecież aktywnych, a nie biernych odbiorców kultury.




Komentarz redakcji Rybnik.com.pl: Dobrze się stało, że debata się odbyła. Być może niektóre z pomysłów zostaną przez organizatorów kultury w mieście podchwycone i wykorzystane. W debacie zabrakło jednak wniosków o charakterze strategicznym: jakie są priorytety miasta w dziedzinie kultury, jaka impreza powinna być wizytówką Rybnika na zewnątrz. Być może na nowo trzeba też zdefiniować funkcje miejskich ośrodków kultury: skoro rośnie mobilność rybniczan, domy kultury nie powinny dublować oferty, a w zamian każdy z nich powinien mieć swój, jasno określony profil. Ta kwestia jest szczególnie ważna w kontekście Rybnickiego Centrum Kultury.


Przed wysłaniem prosimy uważnie sprawdzić,czy email adresata został podany poprawnie.

Jeśli zawiera błedy (literowki, polskie znaki itp.), wiadomość nie dojdzie ...
Poleć znajomemu
 
Adresat (email):
Nadawca:
Treść wiadomości:
 
 
Wyślij


Znalazłeś błąd w artykule ? Poinformuj nas o nim.
Zgłoś błąd
 
Twój email:
Nadawca:
Treść zgłoszenia:
 
 
Wyślij
Głosy na tak: 0 Głosy na nie: 0

Podoba mi się!

Nie podoba mi się!


media  dziennikarz  Wiesława Różańska  Wojciech Bronowski  Zbigniew Kadłubek  Rybnickie Centrum Kultury  RCK  debata  kultura
Całkowicie darmowy newsletter z przeglądem wydarzeń tygodnia w Rybniku
komentarzy: 23 | Dodaj komentarz
2010-01-18 13:45:19
~charlie01

Żeby mówić, że jest źle z poziomem kultury bo nieudały się jedne dni literatury to przesada. Ja np. ubolewam nad faktem, że posiadając budynek w postaci Teatru nie mamy profesjonalnego teatru jako grupy artystycznej. Nad czymś takim trzeba ubolewać. Raz na 40 lat jakaś impreza może nie wyjść, ale brak teatru z prawdziwego zdarzenia to przykre. Zwracam uwagę, że w Rybniku działa filharmonia rybnicka, co jest sprawą fantastyczną, świetnie działa szkoła muzyczna, Silesian Jazz Miting, kabaret, czy choćby działalność DKFu. Brakuje np. porządnego księgozbioru w Rybnickiej bibliotece, jestem tam raz w miesiącu i już nie mam co wypożyczyć, oczywiście można skorzystać z czytelni, ale nie każdy ma czas. Jednak brak teatru daje się zauważyć. Musimy liczyć, że odwiedzą nas teatry z innych miast jak Kraków czy Warszawa. Zgadzam się z osobami, które mówiły, że RDL nie powinny mieć charakteru masowego, ani RDL ani żadna inna impreza kulturalna. Na masowość można stawiać na koncertach Dody, ale nie obcując z kulturą na wyższym poziomie. Tak jak mówię, dla mnie największy minus to brak teatru. Ile razy jestem w Warszawie tak często jestem w teatrze bo to na prawdę fantastyczna sprawa.
2010-01-18 16:12:44
~wojtek_jj8

Czytając wypowiedzi niektórych decydentów, mających znaczny wpływ na jakość kultury dostarczanej mieszkańcom Rybnika, nasunęły mi się takie oto spostrzeżenia: 1. Cała dyskusja sprowadzała się do tego: jak tu młodzież przyciągnąć na imprezę nazwijmy to kulturalną? Nikt z rozmówców nie pomyślał o odbiorcach kultury mających powiedzmy od 40-tu lat wzwyż. 2. Jak chcemy przyciągnąć młodych ludzi na spektakle teatralne, dyskusje z twórcami itp. jeżeli najpierw kształtujemy im gusty serwując darmowe występy Feela, Dody itp? 3. Niestety, po wybudowaniu w Rybniku wielkich centrów handlowych (czemu nie jestem przeciwny) a w nich Multipleksów, to one przejęły rolę kształtowania gustów młodzieży (zobaczmy frekwencję na strasznie głupich tzw. komediach romantycznych, niestety w zdecydowanej większości polskiej produkcji). Nikt z uczestników takich seansów nie pójdzie później np. na koncert jazzowy bądź spektakl teatralny z prostego powodu: brak pożywienia w postaci chipsów z sosami, popcornu, kubłów mieszanki lodu i coca coli,(dlatego chwała p. Bronowskiemu i innym za DKF), 4. Brak inicjatywy ze strony kierownictwa RCK w organizowaniu imprez wartościowych a zarazem takich które mogłyby odnieść sukces finansowy, np. zaproszenie rewelacyjnej Marii Czubaszek z Wojciechem Karolakiem, zorganizowanie przeglądu młodych zespołów muzycznych (nie tylko muzyki rozrywkowej), szybsze reagowanie na rynek muzyki rozrywkowej (np. zespół Pustki) itp, 5. Grupa teatralna, na co zwrócił uwagę "charlie 01
2010-01-18 17:17:18
~grekos

Zgadzam się z poprzednikami - trzeba zwrócić też uwagę na bardzo widoczną kwestie kultury masowej propo Plazy i Fokusa w sobote i niedziele nie da się wjechać do tych marketów "0 miejsc parkingowych" a dlatego że w całym sznurze stojących aut na parking to rejestracje z Żor Raciborza Wodzisławia i Jastrzębia - Nie potępiajmy Rybniczan! bo oni są! istnieją! i tworzą kulturę w Rybniku. Znam środowisko kulturalne i jest wystarczająco bogate tylko nie mamy za wiele możliwości.... Zróbmy ankietę wyjdźmy na przeciw potrzebom naszej młodzieży niech miasto ogłosi konkurs na "Kulturalny Rybnik" - i dofinansuje najlepszy pomysł czy inicjatywę projektu. A propo RDL to proponuje tylko dopracować bardziej program na przyszły rok
2010-01-18 17:47:53
~szarynski

Samo istnienie produktu oznacza, że ma swego odbiorcę więc jest miejsce dla Dody i Kronos Quartet. Rolą miejskich placówek jest przede wszystkim edukacja kulturalna oraz promocja/prezentacja kultury wysokiej (z złożenia deficytowej) i dotyczy to w równym stopniu domów kultury jak RCK. Nie odpowiada mi zupełnie program RCK jako połączenie biesiady z koncertem fortepianowym bo nie jadam tortu z musztardą. Jeśli nie można innaczej to chciałbym wiedzieć dlaczego i może kolejne debaty poprawią nieszczególne miny panów na zdjęciu....?!
2010-01-18 17:49:57
~Joseph

Jeśli już mówimy o propagowaniu kultury. Jako miłośnik rybnickiej rockowej sceny muzycznej, chciałbym zauważyć, że młodym zespołom rockowym z Rybnika I okolic, nie tylko się nie pomaga wcale, ale wręcz rzuca kłody pod nogi.
2010-01-18 18:35:30
~Arteks

Osobiście jestem zadowolony z funkcjonowania kultury w naszym mieście, szczególnie, że mam jakieś porównanie np. z latami 90, które nie były najszczęśliwsze dla tej dziedziny. Wspomnę tylko, że poprzednik Fudalego zlikwidował Filharmonię ROW czy wywalił tak fantastycznego dyrektora TZR jakim był Bronowski (którego potem przygarnął Wójtowicz tworząc jeden z lepszych domów kultury na Śląsku)... Ekipa Fudalego ma dużo szczęścia do personalnych zmian jakie się dokonały w ostatnich latach. Dyrektorzy ośrodków kultury, muzeum czy RCK nieźle sobie radzą i mają wiele fajnych pomysłów. Podziwiam szczególnie DK Chwałowice. Jestem dumny z tak znanych w Polsce imprez jak OFPA, Ryjek czy Silesian Jazz Meeting ale zastanawiam się czy nie możnaby wykreować jeszcze jednej jakieś naprawdę wybitnej imprezy, która promowałaby Rybnik pod kątem kulturalnym? W Rybniku mamy dość silne środowisko muzyczne i filmowe - zróbmy jakiś kapitalny festiwal filmowy w mieście! Zróbmy jakiś festiwal z muzyką popularną! Poza tym widzę jedną fatalną wadę Rybnika - niektóre imprezy osoby niezmotoryzowane z naszego miasta (nie mówiąc już spoza) mają po prostu problem dojechać. Zerknijcie sobie jak mało autobusów w dzień roboczy jeździ np. na Elektrownię - to jest dramat dla osób bez auta. :( Naprawdę łatwiej dojechać z krakowskiej Nowej Huty do Oświęcimia niż z Niewiadomia do Boguszowic...
2010-01-18 18:39:11
~Arteks

@Joseph - czytałem już wiele wywiadów z młodymi ludźmi którzy grają - czasem mają najróżniejsze pretensje. Trochę ich rozumiem bo początki nie są łatwe ale w dobie internetu sami mogą sobie zrobić lepszą promocję niż jeszcze parę lat temu przez najprofesjonalniejszą agencję... Z drugiej strony może byłoby dobrze gdyby Urząd Miasta ogłaszał jakiś konkurs dla tych którzy zajmują się twórczością muzyczną - niekoniecznie tylko muzyką poważną? Poza tym można by im pomóc zapraszając je do grania na jakichś miejskich imprezach.
2010-01-18 18:46:14
~Joseph

Arteks, pretensje pretensjami. Chodzi czasem o zwykłą ludzką życzliwość. Najczęstszym problemem dla młodych zespołów jest brak miejsca na próby. Nie wszyscy mają szczęście mieć własny dom, w którym można "hałasować" do woli. Większość mieszka w blokowiskach. I chyba po to są domy kultury, a by młodzi ludzie mogli ćwiczyć swoje umiejętności. Niestety często spotyka się dorosłych, którym przeszkadza hałas, a oni chcieliby podczas swojej pracy w domu kultury, mieć spokój i ciszę i najlepiej żeby dzieci czytały książki i się nie odzywały. Widocznie lepiej,żeby same się bawiły w blokowiskach, pijąc przy tym piwo i paląc papierosy. Widocznie to lepsze zajęcie niż "darcie mordy" w mikrofon, "rzępolenie na gitarze" i "dudnienie na perkusji". Nie o to w tym wszystkim chyba chodzi. Dorośli mają zachęcać młodych do aktywności w sferze kulturalnej, i trzeba im w tym choć troszkę pomóc. Pozdrawiam.
2010-01-18 19:24:18
~charlie01

@Arteks to może przygarniemy pod rybnickie skrzydła Camerimage? tylko musimy specjalne centrum wybudować, niektóre miasta nie chcą takich imprez ;) albo postawmy sobie nad zalewem amfiteatr, fajna sprawa. Np. w Płocku nad Wisłą postawiono niesamowity amfiteatr gdzie odbywa się wiele fajnych imprez, budynek robi wrażenie http://galeria.plock24.pl/thumbnails-43.html (piękna sprawa). To tak z przymrużeniem oka :)
2010-01-18 19:43:03
~szarynski

....to może "(R)OFF" Rybnik!!!
2010-01-18 21:03:20
~kibic_silesia_only

dziennikarze tygodnika Nowiny, czyli ci sami, którzy 2 tygodnie temu wypuścili perełkę kulturalną pt. płyta jako dodatek (do swojej gazety) - "ratuj się kto może:)! Ludzie, o co chodzi? Ostatnio leci w polskich kinach taki film (nie w Rybniku): bo jej się zdaje Bóg wie co!!! - żebym czytał i chodził nad rzekę... Pewne podobieństwo widze w Rybniku -> młodość jest bezwstydna - władza deprawuje! Na pierwszym wykładzie u dr. Kadłubka usłyszałem: nie ważne kto co pisał, ważne co ty myślisz. jak ty odbierasz słowo. Hm tylko żeby żyć wg tej tezy należy wyemigrować z R-ka! PS. Ryba na prezydenta! PS 2. Ja nie mogę, mam hydraulika.
2010-01-18 23:21:52
~wojtek_jj8

Jak słyszę że jest super z rybnicką kulturą, to narzuca mi się pytanie: kto w Rybniku słyszał o pianistce Hiromi Uehara, zespole Ibrahim Electric, przecież nie trudno i za małe pieniądze ich zaprosić - tylko trzeba być w temacie Pozdrawiam
2010-01-18 23:56:27
~auralfloat

Nie da się ukryć - w Rybniku jest źle z kulturą. Jak już wcześniej napisano poza DKF`em i sporadycznymi pokazami dobrego kina jest tylko sieczka Multipleksów. W kulturze chodzi o to, by to co dobre (a więc co nie jest Dodą, Feelem czy innym Perfectem) było dostępne. Całe szczęście, że istnieje coś takiego jak "podziemie" w Rybniku, alternatywna kultura, choć i jej nie za wiele, w porównaniu choćby z mniejszym Cieszynem, czy z Raciborzem. Brakuje wiele działań kulturalnych, pokazów filmów, koncertów (jedynie KC jakoś nadrabia). Co do wypowiedzi 'szarynskiego' - przypomnę, że istnieją takie organizmy jak jętki, które żyją 1 dzień (to tak odnośnie istnienia czegoś lub kogoś warunkowanego przez odbiorców). Wojtek_jj8 coś o uszy mnie się obiło z Ibrahimem. Ludzie złoci, samo KC, DKF, Watch Docs nie wystarczy! Nie wystarczy miejsc dla ludzi na koncertach "bardziej lub mniej znanych artystów w TZR" zajętych przez piastujących wysokie stanowiska (począwszy od Delicji po UM).
2010-01-19 00:02:15
~auralfloat

Co do teatru - scenę już mamy i to nie byle jaką, grają na niej miejskie tuzy, widownia jakoś musi ścierpieć niektóre zachowania aktorów po prywatnych uczelniach. Swoją drogą nie widziałem jeszcze takiego teatru, który by miał tak mocny wpływ na życie mieszkańców (nie ważne czy tego ogólnopolskiego czy regionalnego i nie chodzi tutaj o Węgajty). Ruch ręki aktora, mruknięcie, grymas twarzy, krok...
2010-01-19 14:13:24
~tropiciel_debili

Ja tez uwazam ze Rybnik powinien miec zawodowy teatr. Nie jestesmy biednym miastem a jest wiele mniejszych i biedniejszych miast, ktore maja zawodowe teatry. Wiec dlaczego nie w Rybniku? I przydalaby sie nowa sala dla takiego teatru na 200-300 miejsc, bo sala RCK jest troche za duza - w niej moga byc wieksze imprezy. Musimy naciskac na wladze miasta zeby zrobily tez cos dla kultury Rybnika a nie po raz 50 zapraszaly Bajora czy Steczkowska bo ile razy mozna sluchac tego samego.
2010-01-19 15:00:02
~Fiodore

Szkoda, że podczas (rzekomo) gruntownego remontu RCK (TZR) nie zdecydowano się na obrotową scenę. Wszak samą scenę mamy odpowiednio dużą, a i liczba miejsc na widowni by za tym przemawiała. @Joseph - popytaj w osiedlowych Domach Kultury, a jeśli mogę coś podpowiedzieć, to tylko tyle, że na Twoim miejscu wpierw udałbym się do MDK na Nowinach. Podejście do młodzieży mają absolutnie odmienne od przytoczonego przez Ciebie.
2010-01-19 20:33:07
~wojtek_jj8

W zasadzie z wszystkimi wypowiedziami się zgadzam. Jednak, moim zdaniem obrotowa scena w RCK nie rozwiąże wszystkich problemów. Tak jak wcześniej napisałem postawmy na jakość (chwała wszystkim którzy przyczynili się do zorganizowania koncertu rewelacyjnej Gabrysi Kozyry, wciskającego w fotele występu Jef Neve Trio - w czasie którego w partiach fortepianowych słychać było komara przelatującego obok ucha, oraz Agi - niestety był to już przesyt dobrej muzyki). Moim zdaniem promocja dobrej nietuzinkowej twórczości będzie w przyszłości owocowała pełną salą w RCK oraz kondycją szeroko pojętej kultury masowej.
2010-01-19 23:23:09
~auralfloat

Czekam na Cinematic Orchestra w Rybniku, na Thievery Corporation, na Łoskot i Tworzywo Sztuczne w KC, na dubowo-reggaowy festiwal na Campusie, na Leszka Możdżera, Tomasza Stańko i Billa Laswella w RCK, na kino alternatywne z Azji i Afryki na Campusie. Wtedy w Rybniku może bedzie fajnie.
2010-01-19 23:24:11
~auralfloat

No i oczywiście na Bella Lugosi Horror Orchestra.
2010-01-20 00:17:44
~endogenousmorphine

W Rybniku jest dużo możliwości, jednak mało działaczy. Tych, którzy organizują spotkania, koncerty na własną rękę jest niewielu a i pewnie przez brak czasu (bo to przecież wolontariat). Na kulturze dzisiaj w Rybniku nie da się zarobić, dlatego ośrodki kultury mają tak mało do zaoferowania (ale to co mają - jest warte uwagi). Zgadzam się z dr Kadłubkiem, że to nie media tworzą kulturę (chyba że masową), media tylko się jej przyglądają i komentują. Kultura jest gdzieś indziej. Kulturę tworzą artyści i animatorzy. To na nich powinni się skupić organizatorzy RDL czy tez innych imprez. Impreza kulturalna jest po to, by można było obcować ze sztuką. Zarówno młodzi jak i starsi są wymagający. Nie zadowolimy się byle czym, dlatego chętniej jeździmy tam, gdzie można doświadczyć naprawdę czegoś dobrego. Jeżeli media tak się oburzają na Kadłubka, to niech wezmą się do roboty i zaczną wreszcie skrupulatnie sporządzać kalendarz imprez.
2010-01-20 20:49:10
~marc

Ludzie, o czym my tu mówimy?! Czy widzieliście ile osób przychodzi na śląskie szlagiery do teatru? Pełna sala! A na Kulturę przez duże K? Garstka ludzi. Tak samo tłumów jakoś nie ma na wielu koncertach w rybnickich klubach, zajrzeliście kiedyś do KC podczas koncertu? Inna rzecz, że ekipa z teatru nadaje się w całości do wymiany. Gdyby przyszedł tam ktoś, kto nie boi się nowych wyzwań i szukania sponsorów to pewnie i RDL i SJM wyglądałyby zupełnie inaczej. Przykładów nie trzeba daleko szukać, co powiecie o Bielskiej Zadymce Jazzowej (impreza na pewno o mniejszych tradycjach niż SJM)? Ale trzeba chcieć, a nie tylko wyciągać łapkę po kasę z miasta i za tą kasę robić swoje minimum.
2010-01-21 00:53:25
~Piachu74

Jak na takie prowincjonalne miasteczko- bez jednej kawiarni z prawdziwego zdarzenia- i tak nie jest źle. Imprezy o których pisał wcześniej Arteks: Ryjek, OFPA, SJM- bardzo dobre, zainteresowanie ogromne (choć akurat Ryjek w teatrze to DNO). Wiele dobrego dzieje się w domach kultury, w Energetyku, Kulturalnym. Problemem jest raczej informacja o imprezach, np. o wczorajszym koncercie zespołu Pustki w KC dowiedziałem się z radiowej Trójki... A że są organizowane biesiady? Niech są! Teatr może zarobić na zaproszenie kogoś mniej komercyjnego... Nie narzekajmy- ostatecznie dzięki autostradzie mamy do Krakowa godzinkę;)
2010-01-22 19:50:32
~adorus

"Czekam na Cinematic Orchestra w Rybniku, na Thievery Corporation, na Łoskot i Tworzywo Sztuczne w KC, na dubowo-reggaowy festiwal na Campusie, na Leszka Możdżera, Tomasza Stańko i Billa Laswella w RCK, na kino alternatywne z Azji i Afryki na Campusie. Wtedy w Rybniku może bedzie fajnie." kto nie czeka :). zauważ, że podobne rzeczy dzieją się w KC i Palecie. wiadomo, że na Laswella jest potrzebna większa kasa, ale na tym polega bycie szefem instytucji, żeby tą kasę zdobyć. Laswell w Rybniku to większa reklama dla miasta niż wszytkie bilbordy razem wzięte. urzędnicy powinni zrozumieć, że kultura to już promocja. co do samej debaty, to uważam ją za wielką pomyłkę. spotkało się towarzystwo wzajemnej adoracji (jak zwykle). i nie dziwi mnie oburzenie Roberta Rybickiego, który nie został nawet zaproszony do rozmowy o Dniach Literatury, tak samo zresztą jak Marian Bednarek. Totalna ignorancja ze strony organizatorów. Za to pojawili się członkowie kapeli grającej muzykę pop-dublin. ok więc dlaczego nie zaproszono innych muzyków? kogoś z filharmonii. mizerne towarzystwo to i dyskusja mizerna i tyle.
Zamieszczone powyżej wpisy są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu.
Redakcja portalu Rybnik.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.
komentarzy: 23 | Dodaj komentarz

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE WIADOMOŚCI
KALENDARZ IMPREZ
NAJCZĘŚCIEJ KOMENTOWANE
DZISIAJ W RYBNIKU
KONKURSY
PATRONATY
 
Alert Rybnik.com.pl
Byłeś świadkiem zdarzenia? Masz informację z pierwszej ręki, zdjęcia lub film? Napisz do nas !
 
Czy to dobrze, że radni pracować będą na tabletach wartych 2700 zł?
tak, to nie jest wygórowana kwota jak na taki sprzęt
nie, powinni dostać tańsze komputery
nie mam zdania
PREZENTACJE FIRM
© 2008 copyright - 44-200 Rybnik, Rynek 11, tel. (32) 42 37 551, fax. (32) 42 37 559, email: redakcja@rybnik.com.pl    |    redakcja    |    realizacja    |    napisz do nas    |    reklama w serwisie
Współpraca :
pogoda w Rybniku
10°c