Mecz Energetyka ROW Rybnik z GKS Jastrzębie był wyrównany tylko w pierwszej połowie. Kilka minut przed przerwą piłkarze z Jastrzębia strzelili dwie bramki. Ich autorami byli Wilczek i Żbikowski. Po zmianie stron na listę strzelców ponownie wpisał się Wilczek. Wynik w końcówce ustalił ładnym lobem z 30 metrów ustalił syn trenera Ryszarda Wieczorka – Jarosław.
Niestety, wydarzenia na boisku przyćmiła bijatyka, jaka rozegrała się na widowni boiska przy elektrowni. Grupa 30 niezidentyfikowanych bandytów w kominiarkach na głowach i chustach zasłaniających twarz zaatakowała liczniejszą grupę kibiców GKS. Po 10-minutowej bijatyce fani Jastrzębia przegonili napastników. Policja przyjechała dopiero po 40 minutach, kiedy na trybunach byli już tylko prawdziwi kibice, którzy przyszli pasjonować się emocjami piłkarskimi.
Artur Dzwonek – prezes Stowarzyszenie Kibiców Zielono-Czarny ROW Rybnik ostro potępia bandycie zachowanie pseudokibiców. - Nie wiem kto jest autorem tych zajść. Mam nadzieję, że wśród chuliganów nie było żadnego z członków naszego stowarzyszenia. Na co dzień staramy się walczyć z wszelkimi przejawami agresji, a przez takie wydarzenia tylko cierpi nasz wizerunek – mówi Dzwonek.
Energetyk ROW Rybnik - GKS Jastrzębie 0:4 (0:2)
Bramki: 0:1 Wilczek (41.), 0:2 Żbikowski (43.), 0:3 Wilczek (51.), 0:4 Wieczorek (85.)
ROW Rybnik: Skrocki (46. Romański) - Reclik, Mitura, Procek, Pacholski - Kuś (46. Janik), Jary (69. Pieczka), Sałek (81. P. Nowak), Żyrkowski (46. Dzięgielowski) - Szatkowski (46. Krótki), Buchała (60. Jaśkiewicz)
GKS Jastrzębie: Kafka (46. Tomala) - Pielorz (15. Chrabąszcz, 60. Ciemięga), Wrzask, Grabczyński, Bednarek - Wawrzyczek (60. Gorzała), Woźniak, Wilczek (60. Kostecki), Narwojsz (60. Wieczorek) - Kubisz (60. Łaciok), Żbikowski (60. Karwot).